Razem braliśmy udział w kilku pokazach aikido.
W końcu co jest wart pokaz bez nas, dzieci?
Yunus opowiada: byłem zaskoczony, że mogę wziąć udział w pokazie. W końcu przez te trzy miesiące nie stałem sie super-mistrzem, a mimo to wolno mi było pokazać setce ludzi, czego się zdążyłem nauczyć. 
Zależało mi na tym, by dobrze wypaść i nie stać głupio czy bezradnie przed publicznością.
A to wcale nie jest proste stanąć przed tak wieloma ludźmi i demonstrować techniki. Ale gdy wszystko się uda to jest się zadowolonym z siebie i dumnym. I zyskuje się mnóstwo motywacji by dalej ćwiczyć.